Dlaczego po zmianie firmy PPOŻ nagle wszystko jest do naprawy?
„Przez kilka lat wszystko było dobrze. Zmieniliśmy firmę i nagle wszystko jest do naprawy...”
To jedna z rozmów, jakie prowadzimy z właścicielami i zarządcami obiektów.
„Poprzednia firma nigdy nic nie zgłaszała.”
„Przeglądy były wykonywane regularnie.”
„Nie było żadnych problemów.”
„Teraz zmieniliśmy firmę i nagle trzeba wymienić akumulatory, naprawić centralę, usunąć usterki... Czy ktoś próbuje nas naciągnąć?”
To naturalna reakcja.
Jeżeli przez kilka lat wszystko wydawało się działać prawidłowo, trudno zaakceptować fakt, że po zmianie firmy wykonującej przeglądy PPOŻ nagle pojawiają się zalecenia dotyczące napraw.
W większości przypadków przyczyna nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
Nie oznacza to automatycznie, że poprzednia firma wykonywała swoją pracę nieprawidłowo. Nie oznacza również, że nowa firma szuka usterek na siłę.
Najczęściej oznacza to, że ktoś po raz pierwszy od dłuższego czasu bardzo dokładnie sprawdził rzeczywisty stan techniczny systemów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ludzi.
W tym artykule pokażemy sytuacje, z którymi najczęściej spotykamy się podczas przejmowania nowych obiektów pod opiekę PPOŻ. Chcemy wyjaśnić, skąd biorą się dodatkowe koszty, dlaczego czasami pojawiają się nowe zalecenia oraz dlaczego regularny i rzetelny przegląd przeciwpożarowy jest znacznie ważniejszy niż samo posiadanie aktualnego protokołu.
Przegląd PPOŻ to nie formalność. To odpowiedzialność.
Wiele osób postrzega przegląd przeciwpożarowy jako obowiązek wynikający z przepisów.
Przyjeżdża serwisant, sprawdza urządzenia, wystawia protokół i przykleja naklejkę z kolejnym terminem przeglądu.
Z pozoru wygląda to dość prosto.
W rzeczywistości odpowiedzialność firmy wykonującej przegląd jest ogromna.
Podpisując protokół, technik potwierdza, że urządzenia przeciwpożarowe zostały sprawdzone zgodnie z obowiązującymi przepisami, dokumentacją techniczno-ruchową producenta oraz zasadami wiedzy technicznej.
To właśnie ten podpis może później stać się jednym z najważniejszych dokumentów podczas:
- kontroli Państwowej Straży Pożarnej,
- postępowania prowadzonego po pożarze,
- analizy prowadzonej przez ubezpieczyciela,
- ekspertyz technicznych dotyczących działania systemów.
Dlatego rzetelny przegląd nie polega na wystawieniu protokołu.
Jego celem jest odpowiedź na jedno pytanie:
Czy w przypadku pożaru wszystkie urządzenia odpowiedzialne za bezpieczeństwo ludzi zadziałają dokładnie tak, jak powinny?
Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, obowiązkiem serwisanta jest wskazanie tego w protokole.
Nawet wtedy, gdy właściciel obiektu nie będzie z tego zadowolony.
1. „Przez lata nikt nie zgłaszał żadnych usterek.”
To chyba najczęściej wypowiadane zdanie podczas przejmowania nowych obiektów.
I bardzo często jest ono prawdziwe.
Problem polega na tym, że brak zgłoszonych usterek nie zawsze oznacza brak usterek.
Systemy przeciwpożarowe pracują inaczej niż większość urządzeń znajdujących się w budynku.
Nie uruchamiają się codziennie.
Nie pracują przez kilka godzin dziennie.
Przez większość czasu pozostają w stanie gotowości.
Ich zadaniem jest zadziałać tylko wtedy, gdy wystąpi zagrożenie.
To właśnie dlatego wiele usterek przez długi czas pozostaje niewidocznych dla użytkowników.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda prawidłowo.
Centrala działa.
Kontrolki świecą.
Na urządzeniach znajdują się aktualne naklejki.
Nikt nie zgłasza awarii.
Jednak podczas szczegółowej kontroli okazuje się, że:
- akumulatory utraciły znaczną część swojej pojemności,
- oprawy oświetlenia awaryjnego świecą podczas normalnej pracy, ale po zaniku napięcia nie zapewniają wymaganego czasu podtrzymania,
- siłowniki klap oddymiających pracują z opóźnieniem lub nie osiągają pełnego otwarcia,
- część czujek wymaga czyszczenia lub wymiany,
- centrala od dłuższego czasu rejestruje okresowo pojawiające się uszkodzenia.
Żadna z tych usterek nie musi być zauważalna podczas codziennego użytkowania obiektu.
Ale każda z nich może mieć znaczenie w chwili, gdy od poprawnego działania systemu będzie zależało bezpieczeństwo ludzi.
2. Tani przegląd nie zawsze oznacza oszczędność
Nie ma nic złego w szukaniu korzystnych ofert.
Każdy właściciel lub zarządca obiektu chce racjonalnie zarządzać kosztami.
Problem pojawia się wtedy, gdy jedynym kryterium wyboru staje się cena.
Przegląd przeciwpożarowy nie jest usługą, którą można ocenić wyłącznie po czasie spędzonym na obiekcie.
Największą wartością jest wiedza osoby wykonującej kontrolę.
Doświadczony serwisant nie sprawdza jedynie, czy urządzenie się uruchamia.
Analizuje cały system.
Wie, które elementy zgodnie z zaleceniami producenta zbliżają się do końca swojej żywotności.
Potrafi zauważyć objawy awarii, które dziś wydają się nieistotne, ale za kilka miesięcy mogą spowodować niesprawność całego systemu.
Dlatego dwie firmy mogą wykonać przegląd tego samego obiektu i dojść do różnych wniosków.
Nie dlatego, że jedna chce „sprzedać więcej napraw”.
Często dlatego, że zakres kontroli, doświadczenie techników oraz sposób prowadzenia diagnostyki znacząco się różnią.
To właśnie podczas przejmowania nowych obiektów najczęściej spotykamy sytuacje, w których właściciel jest przekonany, że wszystko działa prawidłowo, ponieważ od lat otrzymuje pozytywne protokoły.
Dopiero bardziej szczegółowa kontrola pokazuje rzeczywisty stan instalacji.
I właśnie wtedy pojawia się pytanie:
„Dlaczego wcześniej nikt nam o tym nie powiedział?”
3. „System jest nowy i na gwarancji. Po co robić przeglądy?”
To jeden z najczęściej spotykanych mitów wśród właścicieli nowych obiektów.
System został właśnie zamontowany.
Wszystkie urządzenia są nowe.
Instalacja jest objęta gwarancją producenta.
Pojawia się więc przekonanie, że przez pierwsze lata nie ma potrzeby wykonywania regularnych przeglądów, bo „przecież wszystko jest nowe”.
Niestety właśnie wtedy bardzo często dochodzi do pierwszych zaniedbań.
Gwarancja nie zastępuje konserwacji
Warto pamiętać, że gwarancja producenta i okresowe przeglądy to dwie zupełnie różne kwestie.
Gwarancja chroni przed wadami produktu lub jego wykonania na zasadach określonych przez producenta.
Natomiast przeglądy i konserwacje mają na celu utrzymanie urządzeń w pełnej sprawności technicznej przez cały okres ich użytkowania.
Co więcej, dokumentacja techniczno-ruchowa większości producentów urządzeń przeciwpożarowych jasno określa obowiązek wykonywania okresowych przeglądów i czynności konserwacyjnych.
Ich brak może skutkować nawet utratą uprawnień gwarancyjnych.
Dlatego nowy system również wymaga regularnej opieki serwisowej.
Nawet nowe urządzenia mogą ulec awarii
Wielu właścicieli zakłada, że skoro instalacja została uruchomiona kilka miesięcy wcześniej, nic nie ma prawa się wydarzyć.
Tymczasem praktyka pokazuje coś zupełnie innego.
Podczas pierwszych lat eksploatacji mogą pojawić się między innymi:
-
uszkodzenia akumulatorów,
-
problemy z zasilaniem,
-
uszkodzenia mechaniczne urządzeń,
-
błędy konfiguracji ujawniające się dopiero podczas eksploatacji,
-
wpływ warunków środowiskowych, takich jak wilgoć, kurz czy wahania temperatur.
To właśnie dlatego producenci wymagają regularnego sprawdzania urządzeń od samego początku ich użytkowania.
Przegląd to nie tylko obowiązek. To potwierdzenie sprawności.
Regularny przegląd pozwala potwierdzić, że wszystkie urządzenia nadal działają zgodnie z założeniami projektowymi.
Sprawdzane są nie tylko poszczególne elementy systemu, ale również ich współpraca.
Weryfikowana jest między innymi poprawność działania:
-
Systemu Sygnalizacji Pożaru (SSP),
-
Dźwiękowego Systemu Ostrzegawczego (DSO),
-
systemu oddymiania,
-
oświetlenia awaryjnego,
-
urządzeń wykonawczych,
-
zasilania podstawowego i awaryjnego.
Dzięki temu właściciel obiektu ma pewność, że system rzeczywiście spełni swoją funkcję w sytuacji zagrożenia.
4. „Poprzednia firma robiła tylko przeglądy. Naprawami się nie zajmuje.”
To sytuacja, z którą spotykamy się niezwykle często.
Firma wykonująca okresowe przeglądy wykrywa usterki i przekazuje właścicielowi protokół.
Na tym kończy się zakres jej usług.
Dopiero wtedy rozpoczynają się poszukiwania kolejnej firmy, która zajmie się naprawami.
Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to problemem.
W praktyce jednak często prowadzi do dodatkowych kosztów i wydłużenia całego procesu.
Dlaczego nowa firma musi ponownie sprawdzić system?
To pytanie również słyszymy bardzo często.
„Przecież mam protokół z przeglądu. Dlaczego nie możecie od razu wykonać napraw?”
Powód jest prosty.
Firma wykonująca naprawę bierze pełną odpowiedzialność za zakres wykonanych prac.
Aby przygotować właściwą wycenę i dobrać odpowiedni sposób naprawy, musi samodzielnie zweryfikować rzeczywisty stan techniczny urządzeń.
Nie chodzi o brak zaufania do poprzedniego wykonawcy.
Chodzi o odpowiedzialność.
Zdarza się, że protokół zawiera ogólną informację o usterce, ale nie wskazuje jej dokładnej przyczyny.
Przykładowo zapis „usterka centrali SSP” może oznaczać zarówno prostą wymianę akumulatora, jak i bardziej złożoną awarię wymagającą szczegółowej diagnostyki.
Dopiero własna analiza pozwala określić rzeczywisty zakres prac.
Dlaczego przy dużych obiektach rekomendujemy stałą opiekę PPOŻ?
Nie dlatego, że właściciel musi korzystać z jednej firmy.
Ma pełne prawo wybrać dowolnego wykonawcę zarówno do przeglądów, jak i napraw.
Jednak z doświadczenia wiemy, że przy rozbudowanych obiektach stała współpraca z jedną firmą często okazuje się korzystniejsza.
Firma znająca historię obiektu posiada dokumentację wcześniejszych przeglądów, wykonanych napraw oraz zaleceń.
Wie, które elementy były wymieniane, jakie problemy występowały wcześniej i które urządzenia wymagają szczególnej uwagi.
Dzięki temu kolejne przeglądy przebiegają sprawniej, łatwiej planować budżet na konserwacje i wymiany, a właściciel unika sytuacji, w której każda nowa firma musi rozpoczynać diagnostykę praktycznie od początku.
To nie tylko oszczędność czasu.
To również większe bezpieczeństwo i lepsza kontrola nad stanem technicznym całego obiektu.
5. „Dlaczego po zmianie firmy nagle pojawia się tyle usterek?”
To właśnie ten moment najczęściej budzi największe emocje.
Właściciel lub zarządca obiektu przez wiele lat otrzymywał protokoły z przeglądów. Nie było większych zaleceń, nie było kosztownych napraw, wszystko wydawało się działać prawidłowo.
Po zmianie firmy wykonującej przeglądy sytuacja nagle wygląda inaczej.
Pojawiają się zalecenia wymiany akumulatorów.
Konieczna okazuje się naprawa centrali.
Wykrywane są niesprawne oprawy oświetlenia awaryjnego.
System oddymiania wymaga regulacji.
Naturalnie pojawia się pytanie:
„Dlaczego wcześniej wszystko było dobrze, a teraz nagle tyle rzeczy jest do naprawy?”
Odpowiedź najczęściej nie jest związana ze zmianą firmy.
Jest związana z rzeczywistym stanem technicznym urządzeń.
System przeciwpożarowy starzeje się każdego dnia
To bardzo ważna kwestia, o której wiele osób zapomina.
System PPOŻ nie zużywa się dopiero wtedy, gdy zostanie uruchomiony podczas pożaru.
On starzeje się każdego dnia.
Akumulatory stopniowo tracą swoją pojemność.
Elementy elektroniczne pracują nieprzerwanie przez całą dobę.
Siłowniki wykonują okresowe testy.
Oprawy oświetlenia awaryjnego przechodzą testy funkcjonalne.
Czujki pracują w zapylonych lub wilgotnych pomieszczeniach.
Każdy z tych elementów posiada określoną trwałość i przewidywany okres eksploatacji.
Dlatego producenci wymagają regularnych przeglądów oraz wymiany niektórych podzespołów, nawet jeśli pozornie nadal działają.
Nie dlatego, że ktoś chce generować koszty.
Dlatego, że podczas rzeczywistego zagrożenia urządzenie ma działać z pełną skutecznością.
Mała usterka dziś może oznaczać poważny problem jutro
Jednym z największych błędów jest odkładanie napraw do momentu całkowitej awarii.
W przypadku wielu urządzeń technicznych takie podejście może się sprawdzić.
W ochronie przeciwpożarowej jest dokładnie odwrotnie.
System przeciwpożarowy ma zadziałać za pierwszym razem.
Nie będzie drugiej próby.
Jeżeli podczas pożaru:
-
nie uruchomi się oddymianie,
-
nie zadziała Dźwiękowy System Ostrzegawczy,
-
oświetlenie awaryjne wyłączy się po kilkunastu sekundach,
-
centrala nie wykryje zagrożenia,
na usunięcie usterki będzie już za późno.
Właśnie dlatego producenci i obowiązujące przepisy tak duży nacisk kładą na profilaktykę.
Historia systemu ma znaczenie
Podczas przejmowania nowych obiektów analizujemy nie tylko aktualny stan urządzeń.
Sprawdzamy również dokumentację serwisową oraz historię eksploatacji systemu.
Nowoczesne centrale SSP zapisują między innymi alarmy, uszkodzenia, awarie oraz wiele zdarzeń eksploatacyjnych. Zakres zapisywanych informacji zależy od producenta i modelu centrali, jednak historia zdarzeń często pozwala lepiej zrozumieć, jak system funkcjonował w przeszłości.
Nie chodzi o szukanie błędów poprzedniego serwisu.
Chodzi o właściwe zdiagnozowanie obecnego stanu technicznego.
Dzięki temu łatwiej określić, które usterki pojawiły się niedawno, a które mogły rozwijać się przez dłuższy czas.
Dokumentacja przeglądów ma znaczenie również dla ubezpieczyciela
Regularne przeglądy PPOŻ to nie tylko obowiązek wynikający z przepisów oraz zaleceń producentów.
To również element właściwego zarządzania ryzykiem.
Po pożarze lub innym poważnym zdarzeniu jedną z pierwszych analizowanych kwestii jest dokumentacja dotycząca utrzymania urządzeń przeciwpożarowych.
Sprawdzane są między innymi:
-
terminy wykonywania przeglądów,
-
protokoły z kontroli,
-
dokumentacja napraw,
-
potwierdzenia usunięcia usterek.
Brak kompletnej dokumentacji nie oznacza automatycznie odmowy wypłaty odszkodowania.
Może jednak znacząco utrudnić postępowanie likwidacyjne oraz ocenę, czy właściciel lub zarządca prawidłowo wywiązywał się z obowiązku utrzymania urządzeń przeciwpożarowych w pełnej sprawności technicznej.
Dlatego dobrze prowadzona dokumentacja jest równie ważna jak sam system.
Stanowi dowód, że obiekt był właściwie utrzymywany i że bezpieczeństwo jego użytkowników było traktowane z należytą starannością.
Podsumowanie
Zmiana firmy wykonującej przeglądy PPOŻ nie oznacza, że w obiekcie nagle pojawiły się nowe usterki.
Urządzenia przeciwpożarowe starzeją się każdego dnia. Akumulatory tracą swoją pojemność, elementy mechaniczne ulegają zużyciu, a elektronika pracuje nieprzerwanie przez całą dobę.
Jeżeli system jest regularnie kontrolowany, większość usterek usuwana jest na bieżąco. Dzięki temu właściciel obiektu nie odczuwa nagłego wzrostu kosztów.
Problemy pojawiają się najczęściej wtedy, gdy przez dłuższy czas odkładano naprawy, zakres wcześniejszych przeglądów był ograniczony albo zmieniały się firmy odpowiedzialne za obsługę obiektu.
Dlatego tak dużą wagę przykładamy nie tylko do wykonania przeglądu, ale również do planowania kolejnych działań serwisowych.
Naszym celem nie jest znalezienie jak największej liczby usterek.
Naszym celem jest utrzymanie systemów przeciwpożarowych w takim stanie, aby w sytuacji zagrożenia działały dokładnie wtedy, kiedy będą najbardziej potrzebne.
Dlaczego rekomendujemy stałą opiekę PPOŻ?
Po kilku latach obsługi setek obiektów zauważyliśmy jedną zależność.
Obiekty, które pozostają pod stałą opieką jednej firmy serwisowej, zazwyczaj:
-
mają mniej nagłych awarii,
-
łatwiej planują budżet na konserwacje i wymiany,
-
rzadziej wymagają kosztownych napraw,
-
posiadają uporządkowaną dokumentację,
-
są lepiej przygotowane do kontroli Państwowej Straży Pożarnej.
Nie oznacza to, że właściciel musi korzystać z jednej firmy przez cały okres eksploatacji obiektu.
Najważniejsze jest, aby wybrany wykonawca prowadził obsługę w sposób rzetelny, zgodnie z dokumentacją producentów, obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej.
To właśnie regularna opieka serwisowa pozwala uniknąć sytuacji, w której po kilku latach nagle okazuje się, że wiele elementów wymaga jednoczesnej wymiany.
Najczęściej zadawane pytania
Czy po zmianie firmy PPOŻ nowe usterki oznaczają, że poprzedni serwis wykonywał przeglądy nieprawidłowo?
Nie zawsze.
Przyczyn może być wiele. Usterki mogły rozwijać się stopniowo, wcześniej nie wymagały jeszcze interwencji lub zostały wykryte dopiero podczas bardziej szczegółowej diagnostyki.
Czy nowa firma może wskazać elementy do wymiany, mimo że urządzenia nadal działają?
Tak.
W wielu przypadkach producenci określają maksymalny zalecany okres eksploatacji niektórych podzespołów, takich jak akumulatory. Wymiana wynika z profilaktyki i utrzymania wymaganej niezawodności systemu.
Czy przegląd PPOŻ i naprawy musi wykonywać ta sama firma?
Nie.
Właściciel obiektu może zlecić przegląd jednej firmie, a naprawy innej.
W praktyce jednak stała współpraca z jednym serwisem często ułatwia prowadzenie dokumentacji i ogranicza czas potrzebny na diagnostykę.
Czy warto wybierać najtańszą ofertę przeglądów PPOŻ?
Cena jest ważnym kryterium, ale nie powinna być jedynym.
Znacznie ważniejsze są doświadczenie serwisu, zakres wykonywanych czynności, możliwość późniejszych napraw oraz jakość prowadzonej dokumentacji.
SAPOŻ – kompleksowa opieka PPOŻ
Od wielu lat pomagamy właścicielom, zarządcom nieruchomości, wspólnotom mieszkaniowym, obiektom handlowym, przemysłowym oraz instytucjom publicznym utrzymywać systemy przeciwpożarowe w pełnej sprawności.
Wykonujemy przeglądy, konserwacje, naprawy oraz modernizacje systemów SSP, DSO, oddymiania, oświetlenia awaryjnego, hydrantów, detekcji gazów oraz pozostałych urządzeń przeciwpożarowych.
Naszym celem jest nie tylko spełnienie wymagań przepisów.
Dbamy przede wszystkim o to, aby w sytuacji zagrożenia systemy naprawdę chroniły ludzi i mienie.
SAPOŻ – Twój obiekt jest naszą odpowiedzialnością.
📞 512 842 620
✉ biuro@sapoz.pl
🌐 www.sapoz.pl
Przeczytaj również
-
Czy po negatywnym protokole PPOŻ trzeba robić kolejny przegląd i znowu płacić?
-
Fałszywe alarmy PPOŻ – skąd się biorą i kiedy potrzebny jest serwis?
PWP a ROP – dwa podobne przyciski, dwa zupełnie różne zadania. -
Przegląd systemu oddymiania – jak wygląda i co faktycznie jest sprawdzane?
-
Oświetlenie awaryjne – dlaczego „świeci” nie znaczy, że działa?